- 25 stycznia 2006
Pamiątki księcia
Sporo starych fotografii, pamiętniki spisane czarnym atramentem i ołówkiem, kartka pocztowa, a także pasek wysadzany turkusami oraz laska z głową lwa (z rubinami w miejscu oczu). To tylko niektóre przedmioty, które złożą się na specjalną wystawę poświęconą księżnej Daisy, przygotowywaną przez Muzeum Zamkowe w Pszczynie.
Większość pamiątek przywiózł książę Bolko von Hochberg, obecnie 70-letni wnuk Daisy. W czasie ostatniej wizyty (jesienią zeszłego roku) przekazał dyrektorowi Muzeum Maciejowi Klussowi fragment rękopisu pamiętników księżnej. To gruba księga w brązowej oprawie, ze złoconym napisem z boku "My Diary". Zawiera zapiski prowadzone przez księżną po angielsku od 10 sierpnia 1894r. do kwietnia 1896r.
Część pisana jest równym pismem, czarnym atramentem. Inne - ołówkiem, mniej starannie. Ostatni wpis ma nagłówek "Kalkuta", czyli były to fragmenty pisane w czasie podróży po Indiach. - Nie mamy żadnych wiadomości, co z pozostałymi częściami rękopisów. Pamiątki po książętach pszczyńskich są rozproszone, są w rękach żyjącej jeszcze rodziny - mówi Lidia Kruczek, kustosz w Muzeum Zamkowym w Pszczynie.
Więcej, czytaj w papierowym wydaniu Echa.
Większość pamiątek przywiózł książę Bolko von Hochberg, obecnie 70-letni wnuk Daisy. W czasie ostatniej wizyty (jesienią zeszłego roku) przekazał dyrektorowi Muzeum Maciejowi Klussowi fragment rękopisu pamiętników księżnej. To gruba księga w brązowej oprawie, ze złoconym napisem z boku "My Diary". Zawiera zapiski prowadzone przez księżną po angielsku od 10 sierpnia 1894r. do kwietnia 1896r.
Część pisana jest równym pismem, czarnym atramentem. Inne - ołówkiem, mniej starannie. Ostatni wpis ma nagłówek "Kalkuta", czyli były to fragmenty pisane w czasie podróży po Indiach. - Nie mamy żadnych wiadomości, co z pozostałymi częściami rękopisów. Pamiątki po książętach pszczyńskich są rozproszone, są w rękach żyjącej jeszcze rodziny - mówi Lidia Kruczek, kustosz w Muzeum Zamkowym w Pszczynie.
Więcej, czytaj w papierowym wydaniu Echa.